sobota, 23 września 2017

Wstawka wrześniowa

Niestety, choć jest już trochę lepiej, nadal nie piszę tak regularnie, jakbym chciała i w sierpniu zabrakło przerywnika. Nic jednak straconego, bo przed nami kolejna odsłona. Proszę zajmować wygodne miejsca, oglądać i oczywiście słuchać.

alt-J - 3WW

Znowu oni, ale już ostatnio wspominałam, że warto się przyjrzeć alt-J. Teledysk to czarno-biały obraz o miłości i śmierci, a słowa piosenki stanowią cenne uzupełnienie. Zaczyna się spokojnie i niewinnie, z każdą minutą akcja nabiera tempa. Rozwinięcie tytułu, three worn words (trzy zużyte słowa), pada w refrenie, a te słowa, to I love you.

Big Wild - Aftergold feat. Tove Styrke

Znacie MØ? Jeśli nie, to koniecznie sprawdźcie (ma też kilka ciekawych teledysków), a jeśli tak, to ten kawałek na pewno Wam się spodoba. Teledysk zabiera nas w podróż po różnych zakątkach świata, od dzikich krajobrazów po Las Vegas. Sama piosenka to komentarz na temat ludzkiej zachłanności. Choć kawałek nie jest pierwszej świeżości, odkryłam go niedawno i nie umiem się uwolnić.

El Guincho - Bombay

Stare, ale jare i raczej znane. Zbiór nieszczególnie powiązanych ze sobą krótkich i często absurdalnych historii, w których dominują kobiety, często nagie. To nie jest film, który wszyscy pokochają, ale spróbujcie. Jeśli lubicie takie klimaty, to polecam obejrzeć film Wrong.

Born Gold - Lawn Knives

Zarówno piosenka, jak i teledysk mogą wzbudzać pewien niepokój. Film to historia dziewczynki, która kradnie biblię, chrzci koleżanki i kolegów, bierze udział w walce na trawę, ale kończy zakopana w trawie i unieruchomione przez znajomych.

Oren Lavie - Her Morning Elegance

I na koniec coś na wyciszenie. Bardzo ładny teledysk stworzony metodą poklatkową. Proste, a jakie efektowne.